Oris - Strona Główna
Wyszukiwarka

Menu gwne








Infolinia prezentujaca tresci ulotek farmaceutycznych








Kupuj przez FaniMani.pl



Treść

Znowu widzę !!!

Autor: Waldemar Skorys

Znowu widzę !!!

To nie jest tekst sponsorowany, ani reklamowy. To moje własne przeżycia.

Pod koniec lat 90-tych  rozpoznano u mnie chorobę zwyrodnieniową plamki żółtej i zanik siatkówki obu oczu. Informacje internetowe były bezlitosne, nie ma szans na skuteczne leczenie tego schorzenia. Po okrasie remisji,  pomimo wielu różnorakich kuracji medycznych, gdzie ja nie byłem, czego nie doświadczyłem, w 2008 roku rozpoczął się gwałtowny wzrost objawów, osiągając na przełomie 2017/18 swoje apogeum. Na oko lewe widziałem machanie ręką, na prawe fragment litery „E” na tablicy. Zanik ostrego, centralnego widzenia. Nie rozpoznawałem bliskich sobie osób. Dostępna wiedza medyczna wydawała się bezradna w obliczu mojej choroby.

W poszukiwaniu recepty na bezradność w dalszym życiu, trafiłem w październiku do Ośrodka Rehabilitacji i Szkolenia PZN w Bydgoszczy na szkolenie – rehabilitacja podstawowa. Tam dowiedziałem się od Pani Renaty Olszewskiej o rozpoczęciu leczenia tego typu schorzeń z wykorzystaniem komórek macierzystych w Klinice Okulistycznej Retina w Warszawie.

Otrzymany wówczas kontakt natychmiast wykorzystuję do umówienia wizyty. Niestety termin dopiero na styczeń. Spieszy mi się, bo widzę coraz gorzej.  Czas dłużył się niemiłosiernie, z każdym dniem nadzieje na skuteczne leczenie bledną. 

Wreszcie wizyta, w Klinice Okulistycznej Retina w Warszawie, dr n. med. Piotr Fryczkowski, po przeprowadzeniu szczegółowych badań oczu, studzi moje nadzieje. Informuje, że kuracja komórkami macierzystymi, w moim przypadku,  niw wchodzi w rachubę. Ale jest i optymistyczna wiadomość.  Istnieje  nowatorska metoda, wszczepienie soczewek Eyemax Mono. Światełko w tunelu. Dr Piotr Fryczkowski lojalnie uprzedza, że nie ma gwarancji lepszego widzenia, ale powinno nastąpić wydłużenie czasu dotychczasowego poziomu widzenia. Dobre i to. Ostateczna decyzja o zakwalifikowaniu się do zabiegu zapadnie w Londynie na podstawie analizy szczegółowych wyników badań i ocenie możliwości technicznego wykonania, tamże, soczewek do mojego indywidualnego przypadku. Dostaję czas do namysłu, ale decyduję się natychmiast. Miesiąc oczekiwania i wreszcie jest upragniona decyzja z Londynu, na TAK, robimy.

Marzec, zabieg na lepsze, prawe oko. Następnego dnia, po zdjęciu opatrunku euforia. Widzę lepiej!!!!!!! Po tygodniu zabieg na drugie oko i znowu jest dobrze. Słyszę, że ostateczne rezultaty będą po sześciu miesiącach, kiedy mózg upora się z nowymi sygnałami z nerwu wzrokowego. Ale ja już jestem cały w skowronkach. Po miesiącu wizyta kontrolna, lekarze są zaskoczeni uzyskanym efektem, na tak. Nie ma cudów, ale rozwój medycyny i technologii wciąż  sprawia niespodzianki i jest nieprzewidywalny w swoich efektach, tak dla lekarzy jak i pacjentów. W moim przypadku rezultaty przerosły znacznie moje oczekiwania. Jestem szczęśliwy. Znowu widzę swoich bliskich, świat widzialny znowu jest mój, odzyskałem możliwość nieskrępowanego poruszania się w domu i na zewnątrz.

W maju przypadkowo dowiaduję się o ciekawej ofercie dla osób niewidzących i zapisuję się na tygodniowy rejs żaglowcem po Bałtyku, marzenie dzieciństwa. Organizatorem jest Fundacja „Zobaczyć morze” im. Tomka Opoki,   uczestnikami są w połowie osoby niewidzące, pozostali widzący. To już 13 edycja. Załoga nieetatowa liczy 32 osoby. Jeszcze mam wątpliwości, do której grupy się zakwalifikuję. Wreszcie rejs, wrzesień, pokład  STS Kapitan Borchardt pod stopami. Płyniemy do Kopenhagi. Już nie mam wątpliwości, wspieram osoby niewidzące. Wspólnie wciągamy i ściągamy żagle. Niewidomi sterują statkiem. Uzmysłowiłem sobie, że niewidzący też mogą realizować swoje marzenia, z pozoru nierealne. Są wspaniali ludzie, niewidzący i widzący trochę lepiej.

Dlaczego tak późno do tego dojrzałem? Tracąc wzrok, żyłem tylko własnym życiem, ubolewając nad własnym nieszczęściem, które mnie spotkało, pomimo ciągłego wspaniałego wsparcia, na każdym kroku, osób mi bliskich. Tyle straciłem pięknych spotkań z ciekawymi ludźmi, doświadczeń i niezapomnianych wrażeń. Muszę nadrabiać stracony czas. Przekroczyłem Rubikon. Odnalazłem ponownie swoje miejsce w życiu, wspieranie niewidzących i niedowidzących. Ja byłem już po tamtej stronie. Świat należy również do Was/Nas, nawet jak nie widzimy zbyt dobrze albo wcale.  Wokół są wspaniali  ludzie, na których można liczyć nie tylko w potrzebie. Trzeba życie czerpać pełnymi garściami, tu i teraz.

Ale nie jest tak różowo.

Koszt zabieg jest wysoki, nie podlega refundacji z NFZ, ale według mojej wiedzy zmniejszył się już o 25% i wykonuje go już kilka ośrodków w kraju. Ja swój zabieg zawdzięczam wsparciu finansowemu  moich kochanych Rodziców.

Nieznane są długotrwałe efekty zabiegu, bo to wciąż jeszcze nowość, mój był podobno siódmym przeprowadzonym w Polsce. Możliwe, że wykonanie tego zabiegu, wykluczy możliwość jakiejkolwiek innej ingerencji w oku w przyszłości. Tyle wiem.

Mam duży światłowstręt, nienajlepiej widzę w złych warunkach oświetleniowych, stale muszę używać okularów korekcyjnych, do każdej czynności innych, od +2 do +4,5 D, nawet przyciemnionych + 2,0, z polaryzacją kiedy wychodzę na zewnątrz. Miewam kłopoty ze skoordynowaniem ruch rąk ze wzrokiem. Trudności z pisaniem i czytaniem, ale daję radę.

Jestem optymistą i liczę na długotrwałe widzenie. Naśladowcom życzę podobnych efektów. Ja już wiem, że warto.

Dziękuję Pani Renacie Olszewskiej za inspirację do poszukiwań i tchnienie nadziei, dr Piotrowi Fryczkowskiemu za optymizm i zaangażowanie w skutecznym w leczeniu.

Niewidzący i niedowidzący nie traćcie nadziei na widzące jutro!!!!!!!! Wszystko przed Wami. Powodzenia !!!!!!!! Nie traćcie nadziei, nie rezygnujcie z siebie, możecie „to” mieć.

Waldemar Skorys

Jeśli, ktoś z Państwa chciałby porozmawiać osobiście, Kontakt jest możliwy poprzez Ośrodek Homer 

Wiersz

Dla personelu i pracowników

Chcecie wierzcie lub nie wierzcie

O czym bym napisać chciała

O placówce tu w Bydgoszczy

W której właśnie przebywałam.

            W tej placówce jest Ośrodek

            Chorzy tutaj ...

Czytaj więcej >

Poniedziałek, 01 10 2018 / Autor: Elżbieta Sówka

Co robiliśmy od kwietnia do sierpnia 2018

Co zrobiliśmy od kwietnia do sierpnia 2018

Jak Państwo wiecie w naszym Ośrodku realizujemy projekt „Rehabilitacja to Samodzielność i Rozwój II” ze środków PFRON w ramach konkursu 4/2017 „Samodzielni i skuteczni”

Od kwietnia do końca sierpnia br. w organizowanych przez nas wszystkich formach szkoleń uczestniczyło łącznie 135 beneficjentów.

Odbyły ...

Czytaj więcej >

Piątek, 14 09 2018 / Autor: Maria Andraszewska

Co się dzieje w ORiS

Co u nas słychać

W naszym Ośrodku w Bydgoszczy ostatnimi miesiącami wiele się dzieje.

Po pierwsze to trwająca przebudowa i remont , ale są już pierwsze efekty. Mamy wyremontowane dachy , lepiej działającą sieć wi-fi. W okresie przerwy wakacyjnej dział rehabilitacji przeniósł się do nowych pomieszczeń. Nowe pracownie powstały w miejsce dawnej kawiarenki i kilku ...

Czytaj więcej >

Sobota, 01 09 2018 / Autor: Maria Andraszewska

Przejdź do góry
(c) copyright 2012 by Ośrodek Rehabilitacji i Szkolenia. All rights reserved.
projekt i wykonanie: michalchyrek.com / Pc expert